Sesja narzeczeńska: od Bulwarów po Kopiec Krakusa
Ta sesja zaczęła się od losowania. Na Zamkowych Targach Ślubnych w Niepołomicach ufundowałem sesję narzeczeńską jako nagrodę, a kilka miesięcy później spacerowaliśmy z parą, która ją wygrała, przez pół Krakowa. Zaczęliśmy nad Wisłą, a skończyła się sesja na Kopcu Krakusa, kiedy słońce chowało się nad panoramą miasta.
Opisuję ją krok po kroku, bo to dobry przykład tego, jak w jedno popołudnie złapać kilka zupełnie różnych klimatów, bez przejazdów i bez pośpiechu. Jeśli planujecie własną sesję w Krakowie, znajdziecie tu konkretną trasę, godziny i kilka rzeczy, które warto wiedzieć wcześniej.

Dlaczego trasa, a nie jedno miejsce
Większość par wybiera na sesję jedną lokalizację. To działa, ale po czterdziestu minutach w tym samym miejscu zdjęcia zaczynają się powtarzać, a Wy zaczynacie się nudzić, co widać na twarzach.
Trasa rozwiązuje oba problemy. Co kilkanaście minut zmienia się tło, światło i nastrój, a spacer między punktami sam w sobie daje naturalne kadry. Nikt nie musi się zastanawiać, co zrobić z rękami, bo po prostu idziecie.
Warunek jest jeden: kolejne miejsca muszą leżeć blisko siebie. Ta trasa ma go spełniony, bo wszystko od Bulwarów po Kopiec Krakusa to Kazimierz i Podgórze.
Bulwary Wiślane: rozgrzewka
Zaczęliśmy nad rzeką, w miękkim popołudniowym świetle. To dobre miejsce na start, bo jest przestrzeń, woda odbija światło, a w tle widać mosty i drugi brzeg.
Pierwsze dwadzieścia minut każdej sesji wygląda podobnie. Para jest trochę spięta, patrzy w obiektyw i czeka na instrukcje. Dlatego na początku niczego nie wymagam, tylko rozmawiamy i idziemy. Najlepsze kadry z Bulwarów powstały dopiero pod koniec tego odcinka, kiedy oboje zapomnieli, że ktoś ich fotografuje.
Warto zajrzeć pod stalową konstrukcję mostu. Geometria kratownicy daje mocne, graficzne tło, zupełnie inne niż zieleń i woda kilka metrów dalej.

Kładka Bernatka: ruch i ludzie
Kładka łączy Kazimierz z Podgórzem i jest jednym z najbardziej fotogenicznych miejsc w mieście. Łuki konstrukcji i rzeźby akrobatów zawieszone nad przejściem dają kadry, których nie da się zrobić nigdzie indziej.
Trzeba jednak wiedzieć jedno: to ruchliwe przejście. Przez cały dzień chodzą tamtędy ludzie, rowerzyści i turyści. Nie da się tam zrobić pustego kadru i nie warto próbować. Lepiej wykorzystać ruch, na przykład fotografując parę idącą w tłumie, gdzie oni są ostrzy, a przechodnie rozmyci.
Podgórze: światło między kamienicami
Po drugiej stronie kładki zaczyna się Podgórze. Neogotycki kościół św. Józefa z czerwonej cegły i otaczające go kamienice dają zupełnie inny klimat niż nadrzeczne tereny: miejski, ciepły, z historią.
Tu najbardziej przydało się niskie słońce. Przebijało między budynkami i koronami drzew, więc mogliśmy fotografować pod światło, z charakterystycznymi rozbłyskami i złotą poświatą na włosach. To jedno z tych miejsc, gdzie o pół godziny wcześniej i pół godziny później zdjęcia wyglądają kompletnie inaczej.

Kopiec Krakusa: finał o zachodzie
Na koniec weszliśmy na Kopiec Krakusa. Wejście zajmuje kilka minut, a nagrodą jest panorama całego Krakowa, która o zachodzie słońca wygląda jak z innego miasta.
Tu powstały moje ulubione kadry z całej sesji: sylwetki na tle zachodzącego słońca, bieg przez trawy, bliskie portrety w ostatnim ciepłym świetle dnia.
Rzecz, o której warto wiedzieć: w ciepłe wieczory Kopiec Krakusa jest pełen ludzi. Przychodzą na zachód słońca, siedzą na kocach i robią pikniki. Da się to obejść, szukając kadrów od strony, gdzie jest mniej osób, albo wykorzystując wysoką trawę jako pierwszy plan. Ale jeśli marzy Wam się zupełnie pusty kopiec, lepiej wybrać dzień powszedni albo chłodniejszą porę roku.

Jak zaplanować taką sesję
Liczcie wstecz od zachodu słońca
Najważniejsza jest godzina zakończenia, nie rozpoczęcia. Kopiec Krakusa ma być o zachodzie, więc startujecie mniej więcej dwie i pół godziny wcześniej. Latem to oznacza początek sesji około szóstej po południu, jesienią odpowiednio wcześniej.
Strój, który się rusza
Sukienka w groszki z lekkiego materiału sprawdziła się świetnie. Wzór nie dominuje zdjęć, a lekka tkanina pięknie reaguje na ruch i wiatr, co przy biegu przez trawy daje zupełnie inne kadry niż sztywny materiał. Pan w jasnej koszulce polo, bez nadruków. Spójne, ale nie identyczne kolory zawsze wyglądają lepiej niż dopasowane komplety.
Wygodne buty na zmianę
Trasa to kilka kilometrów spaceru i podejście na kopiec. Weźcie wygodne obuwie na przejścia, a te do zdjęć trzymajcie w torbie.
Nie planujcie póz
Najlepsze zdjęcia z tej sesji to momenty, których nikt nie wymyślił: śmiech po przypadkowym żarcie, spojrzenie w trakcie spaceru, bieg, który zaczął się jako wygłup. Więcej o tym, jak pracuję bez ustawiania, piszę we wpisie o reportażu ślubnym.
Ile to trwało i co z tego zostało
Cała sesja zajęła około dwóch i pół godziny razem z przejściami. Z kilkuset zrobionych kadrów para dostała starannie wybraną i obrobioną galerię, a z najlepszych zdjęć powstała też karuzela na Instagram.
Taka sesja ma jeszcze jedną zaletę, o której pary rzadko myślą. Po dwóch godzinach wspólnego spaceru w dniu ślubu nie jestem już obcym człowiekiem z aparatem, tylko kimś znajomym. To przekłada się na zdjęcia ślubne bardziej niż cokolwiek innego.
Jeśli szukacie inspiracji na własną sesję, zajrzyjcie też do wpisu z pomysłami na sesję narzeczeńską oraz do przewodnika po najlepszych miejscach na sesję w Krakowie.
Chcecie podobnej sesji?
Szczegóły, ceny i wolne terminy znajdziecie na stronie sesja narzeczeńska w Krakowie i Małopolsce. Napiszcie, a zaproponuję trasę dopasowaną do Was i do pory roku.
Najczęściej zadawane pytania
O której zrobić sesję na Kopcu Krakusa?
Najlepiej zaplanować ją tak, żeby skończyć o zachodzie słońca. Panorama Krakowa wygląda wtedy najpiękniej, a niskie światło jest ciepłe i miękkie.
Czy na Kopcu Krakusa jest dużo ludzi?
W ciepłe wieczory tak, bo wiele osób przychodzi tam na zachód słońca. Jeśli zależy Wam na pustym kadrze, wybierzcie dzień powszedni albo chłodniejszą porę roku.
Ile trwa sesja narzeczeńska na trasie przez Kraków?
Około dwóch i pół godziny razem z przejściami między miejscami. Sama trasa od Bulwarów przez kładkę Bernatka i Podgórze po Kopiec Krakusa to spacer z kilkoma przystankami.
Co ubrać na sesję w mieście?
Lekkie tkaniny, które reagują na ruch, i spójne, ale nie identyczne kolory. Do tego wygodne buty na przejścia i osobna para do zdjęć.

